Macie tak..? Robicie postanowienia z nowym rokiem? Czy jest to dla Was idealny czas na podjęcie takiego wyzwania?
Jest w tym coś, że po rozpoczęciu kolejnego roku, czujemy potrzebę zmiany… najczęściej zmiany na lepsze i najlepiej, jeśli dotyczy to nas samych… Wchodzi w nas nowa energia, nowa siła i dopiero po zakończeniu poprzedniego, trudnego roku czujemy, że teraz to jest idealny czas na samodoskonalenie. Jedni czują to bardziej, inni mniej… niemniej jednak, najbardziej jest to widoczne na siłowniach… no niestety.. po Nowym Roku przeżywają istne oblężenie. Czy na długo wystarcza takiego samozaparcia…? Nie u wszystkich…
Dlatego ja, na szczęście, nigdy tego nie miałam… nigdy nie robiłam takich noworocznych postanowień. W ciągu roku… to zupełnie co innego :o) Ja taką moc odczuwam na przełomie wiosny i lata… wraz ze słońcem… im go więcej, tym więcej „mi się chce”… i wtedy to następuje… plany, postanowienia i chęci, aby to wszystko osiągnąć i wszystkiego dokonać… czy wszystko się udaje…? To już inny temat :o) Najważniejsze, to mieć chęć i próbować znów i znów… nawet jeśli od razu się nie udaje…
Dlatego, nawet jeśli mieliście noworoczne postanowienia… nawet jeśli kolejny już rok były te same… nie zniechęcajcie się, jeśli znów się nie udało… cały rok przed Wami…
Najważniejsze, to nie poddawać się… w końcu się uda :o)
