Apartament w górach, czyli… Agata & Agata

W końcu nadszedł czas pożegnać wakacje. Co prawda, lato trwa, a słońce rozpieszcza nas jeszcze każdego dnia. Jednak nie sposób nie zauważyć, że dni są coraz krótsze a powietrze coraz chłodniejsze. Pora pomyśleć o zimie… Nie, nie!!! Nie tak drastycznie! Do zimy jeszcze daleko (mam nadzieję), jednak temat który chciała bym Wam dzisiaj zaprezentować nieodłącznie […]

Continue reading →

Navy blue…

Ulubiony kolor…Hmmmm…!!! Niech pomyślę… Nie mam takiego. W dodatku, to zależy, czy na sobie, czy we wnętrzu? Uwielbiam czerń, biel, miętę i wszelkie odcienie różu, zwłaszcza pudrowe. Ostatnio jednak fascynują mnie odcienie granatu. Tak właśnie, granatu! Nie, nie niebieski. Tylko odcienie ciemnego, burzowego nieba; ewentualnie atramentowy, kobaltowy… no i oczywiście indygo :o) Często go unikamy, gdyż pozornie nie wiadomo […]

Continue reading →

Nowy dzień…

Po nocy nadchodzi nowy dzień. Tak i tym razem. Pomyślałam, że przestanę zamartwiać się niepowodzeniami i inaczej na wszystko spojrzę. Lampka wina w przytulnej knajpce jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Chwila była bardzo miła i chciałam ją uwiecznić na zdjęciu. Poprosiłam o to moją Córeczkę. „Mamo, uśmiechnij się” usłyszałam… Ja na to, że nie będę się […]

Continue reading →

Czekając na…

Kiedy zaczynałam moją przygodę z blogiem byłam pełna entuzjazmu i pozytywnej energii. Wierzyłam głęboko, że to będzie to!!! Takie moje miejsce i mój czas na uzewnętrznienie drzemiących we mnie pasji i miłości. Jedyne, czego się obawiałam, to to, że nadejdzie taki dzień, kiedy się wypalę i nie będę miała nic do powiedzenia (choć to ponoć […]

Continue reading →

Wenecja w przelotnym spojrzeniu…

Wenecja… nazywana Miastem Miłości!!! Czy może to być miłość bezwarunkowa? No chyba tylko, do przepięknych wyrobów ze szkła :o) Pierwszy raz zwiedzałam Wenecję będąc jeszcze w szkole. Jak to bywa w takich okolicznościach… niewiele pamiętam, poza tym, że byłam zmęczona zwiedzaniem kolejnych Kościołów i zabytków architektury. Taki czas!!! W końcu miałam okazję wybrać się tam, jako […]

Continue reading →

Mała rzecz…

Mała rzecz, a cieszy :o) Cotton balls, czyli bawełniane świecące kuleczki podbiły moje serce :o) Z reguły, nie lubię ręcznych robótek, jednak byłam dzielna i sama wszystkie nawlekłam na lampeczki. Nie żebym zrobiła je własnoręcznie od podstaw! O nie!!! Co to, to nie :o) Jednak dałam radę… no może filiżanka ulubionej „małej czarnej” odrobinę pomogła […]

Continue reading →

Realizacja projektu pokoju Młodej Damy…

Na wszystko trzeba w życiu poczekać. Tak mówią :o) Tak też jest, gdy chce się coś stworzyć. Cierpliwość jednak popłaca i w końcu doczekaliśmy się realizacji ostatniego projektu. Tak, jak pisałam w poście o tym projekcie, oczekiwania były jasne. Dziewczynka jasno mówiła o kolorystyce (szarość, biel i róż), o dominującym wzorze (biało-szary chevron) i o zamiłowaniu […]

Continue reading →

Tęskniąc za Paryżem…

Kolejny szary dzień. Prawdopodobnie mamy już wiosnę, jednak ilość dni słonecznych zdecydowanie nadal znikoma. Wiosenna aura została przytłoczona deszczem i wiatrem. Istna depresja! W takich warunkach zupełnie nie mam natchnienia do jakiejkolwiek pracy. Już nawet nie mówię, że twórczej. Niestety nie mogę zakopać się gdzieś głęboko i przeczekać do prawdziwej wiosny, gdyż codzienność atakuje.  Tak więc „show […]

Continue reading →