Kocham opaski na głowę… to wiadomo nie od dziś… Nosiłam je w latach 90-tych… potem nastąpiła przerwa, aż w końcu moda na opaski powróciła w wielkim stylu za sprawą pokazu Prady w 2019 roku. Wtedy doceniłam je na nowo. Jako pierwszą kupiłam czarną, klasyczną, aksamitną, a potem to już na prawdę zaczęło żyć własnym życiem.
Niektóre kupiłam sobie sama, inne dostałam w prezencie przy różnych okazjach. W każdym razie, obecnie mam ich na prawdę sporo i nie miałam już gdzie ich trzymać. Zajmowały sporą część parapetu w łazience i nie ukrywam, że miałam kłopot z utrzymaniem ich w czystości… w kółko musiałam je odkurzać. W końcu dojrzałam do decyzji o organizacji przestrzeni dla mojej kolekcji…
Długo nie mogłam się zdecydować, co będzie najbardziej odpowiednie, praktyczne i nie będzie wymagało ogromnych nakładów finansowych (bo w końcu to tylko opaski :o)
Zdecydowałam się więc na wiszącą toaletkę z szufladami… łatwo utrzymać ją w czystości i pasuje do aranżacji mojej łazienki… to była dobra decyzja :o)
A Wy gdzie trzymalibyście taką kolekcję? Jakieś pomysły, z których mogłabym skorzystać??? :o)