Mieszkanie… już nie studenckie

Tematem dzisiejszego wpisu jest odświeżenie salonu i nadanie mu nowego charakteru!

Co innego czasy studenckie, które rządzą się swoimi prawami, a co innego wspólne mieszkanie dorosłych już ludzi!

Jako studenci cieszyliśmy się kątem do nauki i spotkań z przyjaciółmi. Nie przywiązywaliśmy większej uwagi do stylu,który nas otacza. Jedni oczywiście mogli sobie na to pozwolić, inni doceniali to, co mają (cokolwiek by to nie było)

Czas jednak płynie i studenci przestają być studentami i zaczynają planować wspólną, dorosłą już przyszłość. Właśnie w tym momencie przydatna okazała się moja pomoc.

Zadanie polegało na tym, aby bądź, co bądź niewielkim nakładem odświeżyć „postudenckie” mieszkanie i nadać mu bardziej nowoczesnego charakteru.

Zaczęliśmy więc od pozbycia się starych mebli i przemalowania pomieszczenia na jasny odcień szarości, co dodało lekkości wnętrzu.

Jako, że inwestorka pracuje również w domu, potrzebowała do tego miejsca. Zarówno biurko było niezbędne, jak i regały na książki i dokumenty. Niestety, na kącik do pracy, nie udało się wygospodarować innego miejsca w mieszkaniu. Musiał pozostać więc w salonie. Postanowiłam jednak zabrać biurko spod okna i przestawić je na sąsiadującą ścianę. Dzięki pojemnemu regałowi z sieciówki, zyskaliśmy miejsce do przechowywania dokumentów oraz parawan oddzielający część biurową od wypoczynkowej, na które to podzieliłam salon.

Wolna przestrzeń pod oknem wprowadziła nowy ład w pokoju. Nagle zrobiło się jaśniej i przytulniej. Pomieszczenie wydaje się też być większe. Ten efekt uzyskaliśmy również dzięki zastąpieniu starej i ciemnej meblościanki lekkimi regałami i półkami w kolorze białym. Tym samym, zyskaliśmy nowy, bardziej ustawny pokój. Będzie on idealną przestrzenią nie tylko dla jednej, ale i dla dwóch osób.

 

Jak Wam się podoba taka zmiana?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *